CudoBLOG

Dotyk w terapiach

W czasach, kiedy częściej trzymamy w dłoni smartfon niż dłoń ukochanej osoby, w czasach, gdy sporo czasu spędzamy na obowiązkach zawodowych i domowych, jesteśmy pozbawieni takiej ilości dotyku,
jaka jest nam niezbędna do prawidłowego rozwoju. Virginia Satir, amerykańska psychoterapeutka uważała,
że potrzeba nam dziennie czterech uścisków, by przeżyć, natomiast by zachować zdrowie,
trzeba ich już ośmiu. Abyśmy się prawidłowo rozwijali – potrzebne jest już 12! uścisków.

Dotyk jest niezbędny do rozwoju. Jako jeden z podstawowych zmysłów (pozostałe to wzrok, słuch,
smak i węch) pozwala ci poznawać świat, to właśnie dotyk jest kluczowy w poznawaniu świata
przez noworodki.

Jak to się dzieje, że dotyk czyni cuda? To hormon miłości, czyli oksytocyna. Odpowiedzialna jest za budowanie więzi. Poziom tego hormonu wzrasta m.in. po urodzeniu dziecka. Co ciekawe, wzrasta również wówczas, kiedy dotykasz kogoś, na kim ci zależy. Sprawia, że czujesz się szczęśliwa i bezpieczna. Wydzielanie oksytocyny hamuje układ współczulny – to ten układ, który aktywujemy w razie niebezpieczeństwa. Kiedy czujesz się zagrożona – uciekasz lub walczysz. Kiedy poczucie niebezpieczeństwa minie, uspokajasz się i to moment, w którym uspokojenie to właśnie efekt działania oksytocyny.

Warto tu wspomnieć również o tym, że w zależności od społeczeństwa, spotykasz różne podejście
do przyzwolenia na dotyk. Zapewne zauważyłaś, że nie każda osoba lubi dotyk, nie każda osoba lubi
się przytulać.

Tymczasem badania wykazują, że przytulasy powodują obniżenie się poziomu kortyzolu
(to też hormon, ale stresu).

I właśnie dlatego proponuję Ci dotyk w postaci masażu. Dla obniżenia stresu, dla podniesienia poziomu oksytocyny, dla utrzymania zdrowia, dla Twojego rozwoju.

Dla Ciebie.

Tags:

No responses yet

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *