Zadzwoniła w zeszłym roku. Bardzo sympatyczna, o miłym głosie. Chciała umówić męża na masaż. Obiecała zadzwonić po uzgodnieniu z mężem terminu.
Podobał mi się głos tej pani i troska o męża, który narzekał na „uroki” siedzącej pracy.
Zadzwoniła znowu w styczniu. Umówiłyśmy już termin, następnie go przesunęłyśmy, bo wystąpiły „okoliczności zewnętrzne”.
Ostatecznie poprosiłam, aby mąż umówił się samodzielnie
.
Bo, choć intencje żony były dobre, o tyle mąż nie był/nie jest gotowy na skorzystanie
z pomocy.
Tak.
O pomoc też trzeba poprosić.
Jesteś człowiekiem, potrzebujesz wsparcia, a jakże często nie potrafisz o pomoc poprosić.
Bo ktoś kiedyś Ci powiedział, że masz liczyć na siebie i że „dasz radę”, choćby nie wiem co.
A to bzdury.
Nie jesteś sama.
Nie jesteś sam.
Proszenie o pomoc to zadbanie o siebie.
Mogę w tym pomóc.
Zapraszam
Kasia
606970815

No responses yet