W gabinecie zawisł witrażyk, przedstawiający sowę.
To piękny ptak, który słynie z cichego lotu, doskonałego wzroku i słuchu.
Czy wiesz, że sowy mają zdolność widzenia stereoskopowego, jak my, ludzie?
I mają maskujące, miękkie upierzenie, dzięki któremu ich lot jest bezgłośny.
Dlaczego sowa?
To drugie ze zwierząt, z którym pracowałyśmy w ramach jego Koła Medycyny (określenie z kultury Rdzennych Ludów Ameryki Północnej), które skojarzyło mi się z Terapią czaszkowo-krzyżową.
Pierwszym jest Pancernik – o nim już pisałam, znajdziesz w poprzednich postach jego historię.
Zanim Sowa ruszy do ataku na niczego się nie spodziewającą mysz czy nornicę – skanuje. Skanuje otoczenie, nasłuchuje. Skupia się, by pozyskać jak najwięcej informacji. Analizuje je. I znów nasłuchuje – bo przecież podczas analizy sytuacja mogła się zmienić.
A potem nastaje cisza.
Jak w terapii czaszkowo-krzyżowej.
Najpierw terapeuta skupia się. Nasłuchuje informacji z ciała. Analizuje. Znów słucha, co się dzieje w Twoim organizmie.
I czeka na Ciszę.
Bo Cisza w tej metodzie to ważny moment – to właśnie wtedy Twoje ciało osiąga stan równowagi.
Terapeuta jest jak Sowa. Uważny, obserwujący, nasłuchuje i analizuje. Ale jest przy Tobie w sposób łagodny, możliwie jak najbardziej neutralny… Kiedy w Tobie dzieje się praca wewnętrzna, terapeuta jest.
Tu uspokajam
– terapeuta nie rzuci się na Ciebie jak Sowa na Mysz. Ale analiza i skupienie pozwolą mu na zadawanie pytań, by Tobie było lepiej, gdy wyjdziesz już z gabinetu.
Przede mną jeszcze 23 Koła Medycyny Zwierząt Mocy. Ciekawe, czy znajdę jeszcze jakieś Zwierzę Mocy, które będzie mi się tak bardzo kojarzyło z Terapią czaszkowo-krzyżową?
Jeśli zaciekawiły Cię Nauki Rdzennych Ludów Ameryki Północnej – skontaktuj się z Sonia Uwaya Walicka z Fundacja K-ochana. Jest to cudowna Kobieta, która zna Nauki Babci Twylah Nitsch i z radością dzieli się nimi.
Jeśli chcesz zarezerwować termin na terapię czaszkowo-krzyżową – zapraszam
Katarzyna
606970815


No responses yet