Zabrałam siebie na lody.
Zapaliłam świece dla swojej przyjemności. Bo lubię ich zapach i tańczący na knotach ogień.
Zabrałam siebie na spacer. Po alejkach parku, po którym chodziłam jako dziecko. Zmienił się, to było lata temu… Jest jeszcze ładniejszy a dzieci mają bezpieczniejszy plac zabaw.
Usiadłam ze sobą na ławce. Zielenią wiosny karmię swoje oczy, a przez nie układ nerwowy. Śpiew ptaków, szum liści – te odgłosy działają na spadek poziomu stresu i poziomu niektórych z hormonów, wydzielanych w wyniku stresu.
A potem pojechałam i sama przyjęłam terapię czaszkowo-krzyżową.
Bo dobry terapeuta dba o siebie, by móc być przy Tobie, przy Twojej podróży do siebie.
Zapraszam – są jeszcze terminy na czerwiec.
Kasia
606970815


No responses yet